tel NOK 815 014 069
nok@naleczow.pl
tel KINO 661 811 555
kinocisy@op.pl

Nałęczowski Ośrodek Kultury

NOK NałęczówBEZ SŁÓW - Wystawa Marzeny Łukaszuk, obiektów, rysunków oraz grafik  w technikach barwnego druku wypukłego (kolografia, drzeworyt, linoryt). DIALOG NATURY I KULTURY. Podobieństwo odnajdywania form. Trzy Przecinki to znak, który tak naprawdę nie istnieje. Pojawił się intuicyjnie w mojej wyobraźni. Będąc pierwotnie tytułem miniatury malarskiej mojego autorstwa powstałej kilka lat wcześniej, wymyślony wyłącznie dla artystycznych potrzeb, poprzez analogię z wielokropkiem zyskał wiele nowych znaczeń.

Stał się swego rodzaju osobistą sugestią czegoś niewytłumaczalnego, czegoś jakby pomiędzy SŁOWAMI, między TEKSTAMI. Świadomie zaadoptowałam go dla dalszych twórczych poszukiwań, szczególnie ze względu na jego poetycki, a nawet intuicyjnie symboliczny charakter. Trzy Przecinki - Trójprzecinek (używam tych określeń zamiennie) to tylko pretekst i próba powołania do życia znaku, który skrzętnie wymyka się wszelkim regułom interpunkcji. Jeśli w wypowiedzi językowej „niedomówienie” wielokropka występującego przed lub na końcu zdania zatrzymuje odbiorcę na chwilę, wprowadza w zadumę, i zachęca do wypowiedzenia wewnątrz, w sobie rozpoczętej myśli; to Trójprzecinek tym bardziej jako znak wypowiedzi plastycznej sugeruje otwarcie się na nieskończone, różnorodne, niejednoznaczne skojarzenia. Multiplikuje nowe możliwości interpretacyjne w obszarze sztuki. Tu ludzki język sam niejako rozwiązuje się, by wymieniać kolejne określenia, nawiązania, osobiste kody znaczeń…

Trzy Przecinki to kiełkujący wielokropek!
Adrian Frutiger w swojej książce: „Człowiek i jego znaki” pisał, że: „Każde wrażenie linearne, powstaje z wprowadzenia w ruch punktu”, tak więc analogicznie Trzy Przecinki dają wrażenie wzrostu wielokropka, jego ruchu wertykalnego, wznoszenia się!
Wielokropek to oczekiwanie, potrójnie uśpiona energia; Trzy Przecinki, to znak wzrostu energii, dynamiki wyobraźni!
To znak nasion wypuszczających w ziemi korzenie, poruszanych wiatrem źdźbeł trawy, topoli uginających się na wietrze, cirrus uncinus na niebie, falujących ukwiałów rafy koralowej, kosmków jelitowych. Trójprzecinek stał się dla mnie nie tylko znakiem, lecz również symbolem przestrzeni inspiracji. Charakterystyczny „pejzaż formalny” i treściowy jaki da się uchwycić w mojej twórczości, wypłynął przede wszystkim z bezpośredniej obserwacji i inspiracji Naturą, jak również Kulturą, pismem. Stał się pretekstem do dialogu między nimi. Czytam Naturę jak tekst. Zapisuję jej obrazy za pomocą własnego alfabetu. Cały makro i mikrokosmos w znakach, literach, piśmie. Staję się kaligrafem kreślącym znaki świata realnego, ideogramy bytów tego, co widzialne - Natury i Kultury. Dialog pomiędzy nimi to poszukiwanie dziedzictwa in crudo – jak w czystej muzyce ludowej, tylko naturalne dźwięki, pierwotne, adresowane do każdego.

Podwójne życie znaków
Znaki „wiodą” podwójne życie. Życie zewnętrzne „ciała sztuki”, czyli formy; życie postrzeżeniowe, bezpośrednio dane, odbierane w warstwie zmysłowej i życie w warstwie pozazmysłowej, wyobrażeniowej - intymne życie treści artystycznej, inaczej życie utajone „duszy sztuki” jak mówił Vasyl Kandinsky. Litery - znaki są ciałami plastycznymi zdolnymi do tworzenia formalnych relacji, układów wypowiedzi: wyrazów, zdań, ale jednocześnie są złożonymi formami, w których w każdej z osobna można dostrzec głębszą egzystencję - życie treści. W moich grafikach rzeczywistość widzialna, racjonalna łączy się za pomocą języka wypowiedzi plastycznej i wyobraźni
z przestrzenią intuicyjną znaku, symbolu. Pamięć realnego obrazu i nowy już, intencjonalny układ znaków w moich obrazach nakładają się na siebie, przenikają podczas odbioru tworząc ciekawą konfrontację dwóch sposobów percepcji: racjonalno - postrzeżeniowej i intuicyjnej. Świata widzialnego nie da się poznać, zbadać inaczej, jak tylko przez pewne uproszczenia, modele albo schematy. Posługuje się nimi nauka, technika, jak również sztuka. W tym obszarze szczególne miejsce znajduje sztuka abstrakcji. Język syntezy powołanych obliczeń, analiz w nauce; a w sztuce syntezy obrazów przybliża niejako do rzeczywistości. Czyni to jednak tylko częściowo. Natura świata wprowadza bowiem dystans, pozostawiając odbiorcy pewną tajemnicę. Ta zaś może stać się zalążkiem pasji odkrywczej, motorem do dalszego działania, do ciągłego poszukiwania prawdy we Wszechświecie. Nic tak nie działa ekscytująco, a jednocześnie oczyszczająco, jak pokorne zamyślenie nad Ogromem i Pięknem Tajemnicy Stworzenia. Moja własna twórczość w tym kontekście wydaje się być tylko próbą przybliżenia do Istoty. Intuicja i wyobraźnia mają w niej jednak pierwszeństwo przed wiedzą. Myśląc o formie chcąc nie chcąc, niezależnie od intencji myślę również o treści. Formy oznaczają treść, utożsamiają się z nią, odwołują się do niej, naprowadzają. Nie jest to jednak treść wymyślona, wyabstrahowana od rzeczywistości, lecz treść wzięta wprost z życia. Ma charakter intuicyjny, wynika z obserwacji i osobistego przeżycia. Przyglądając się przyrodzie ze zdziwieniem i zwyczajnym zachwytem, bez wątpienia mogę uznać, że wszystko to, co do tej pory stworzyłam za pomocą plastycznych środków wyrazu, istnieje naprawdę. Natura takie rzeczy ujawniła już wcześniej, a moja podświadomość zanotowała i utrwaliła elementarne figury, obrazy w niej zawarte, mające wpływ na zakres widzenia i na wyobraźnię. Wszystko, cokolwiek wymyślił człowiek, ma swój początek w Naturze…

Marzena Łukaszuk, fr. Wstępu rozprawy doktorskiej, Łódź, 2013 - 2014 r

Marzena Łukaszuk
Urodziła się w 1980 roku w Białej Podlaskiej.
W roku 2000 ukończyła Państwowe Liceum Plastyczne im. Józefa Chełmońskiego
w Nałęczowie. W latach 2000-2005 studiowała na Wydziale Grafiki i Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi, gdzie obroniła dyplom z wyróżnieniem w Pracowni Technik Drzeworytniczych prof. Andrzeja Mariana Bartczaka, Pracowni Malarstwa prof. Mariana Kępińskiego i Pracowni Papieru prof. Ewy Latkowskiej - Żychskiej.
Od 2006 roku pracuje jako asystent w Pracowni Rysunku prowadzonej przez prof. Zdzisława Olejniczaka na Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. W 2014 roku uzyskała stopień doktora w dziedzinie: Sztuki Piękne. Zajmuje się rysunkiem, malarstwem, papierem czerpanym, grafiką warsztatową oraz ilustracją.